Tort mi się udał, więc wypadałoby zapisać składniki.
Wysokopoziomowo:
1. Biszkopt kakaowy
2. Krem budyniowy
3. Polewa czekoladowa
4. Maliny i borówki
5. Kajmak

Od końca:
Kajmak zrobić albo kupić gotowy (masa krówkowa). 1 puszka wystarczy, jeżeli się nie wyjada.

Maliny i borówki: przebrane, umyte i świeże.

Polewa czekoladowa:
1 tabliczka mlecznej (Wawel niebieska)
1 tabliczka gorzkiej 70%
0,4l śmietanki 36%

Czekoladę połamać, wrzucić na michę, do mikrofali. Jak zacznie się lekko rozpadać, zalać kremówką (w temperaturze pokojowej), lekko zamieszać, do mikrofali. Aż się zrobi gorące. Następnie mieszać łyżką, aż będzie równomierne. Dla wielbicieli – można dodać jakiegoś syropu smakowego (wiśniowego, malinowego), ale wtedy mniej śmietany.

Krem budyniowy:
Podstawa jest prosta:
Budyń (w pasującym smaku, tu: czekoladowy); zrobić na 3/4 mleka z przepisu, odczekać aż zacznie gęstnieć, pozwolić nieco ostygnąć, dorzucić 50g masła na każdą paczkę budyniu, ucierać.
Opcje zastosowane:
Budyń bez cukru, dosypać od serca kakao rozpuszczalnego (ono ma cukier). Efekt jest dużo bardziej czekoladowy.
Do wciąż ciepłego dorzucić 0,5 tabliczki czekolady (per paczka budyniu), wymieszać.
Jeżeli budyń wykona kluchy, bo jest źle rozmieszany/za mało mleka/za ciepłe było to, z którym mieszaliśmy proszek, przetrzeć przez sitko, gęste. Po wrzuceniu przetartego do rzadszej części, zmiksować trzepaczkami od miksera na gładko.
Czasem krem postanawia pozostać płynny mimo schłodzenia (bo jak jest ciepły, to ZAWSZE będzie płynny, jeżeli ma w sobie masło!). Należy wtedy wrzucić go z powrotem do podgrzewania (mikrofala, wyjmować regularnie, mieszać), aż zagotuje się drugi raz, porządnie, schłodzić znowu, będzie gęstszy. Dobrze też przelać przez sitko, może gdzieś w środku siedzi megawielka klucha, która trzyma całą skrobię. Jeżeli zwyczajnie zostaje rzadki, należy cichcem dorobić klajstru z mąki ziemniaczanej, rozmieszać z partią już wykonaną i całość znów ugotować.
Jeżeli smak budyniu jest zbyt wodnisty (mleko było za chude/oszukane), należy zrobić osobno jeden budyń wg zasady 3/4 ale za to z mleka skondensowanego, niesłodzonego. Zrekompensuje braki w smaku. Przetrzeć (będzie cholernie gęsty) do miski, miksować i po trochę dodawać to, co jest już zrobione, żeby się na gładko wymieszało.

Ciasto:
Biszkopt normalny czekoladowy.
Wziąć przepis na biszkopt, do mąki dosypać kakao.
Dokładniej to (na przykład):
3 jajka
szklanka mąki (albo ciut ponad, powiedzmy 20 dkg); mąkę można mieszać pszenną z ziemniaczaną, ziemniaczanej max połowa.
15-20 dkg cukru (opcjonalnie dodać 1-2 łyżeczki wanili(n)owego)
łyżeczka proszeczku do pieczenieczku
3 łyżki kakao zwykłego (nierozpuszczalnego)

Włączyć piekarnik na 200 stopni. Na spodzie tortownicy położyć papier do pieczenia, zatrzasnąć obręcz tak, żeby papier był tylko na dnie. Boki tortownicy posmarować delikatnie masłem przy dnie.
Jajka rozdzielić, białka w wysokiej misce do lodówki i schłodzić. Wyjąć, zacząć ubijać. Po trochę dosypywać cukier. Ma się zrobić piana, niekoniecznie sztywna, ale widoczna.
Zwolnić obroty miksera do minimum, dosypywać po trochę mąki+proszku+kakao, dolać odłożone żółtka.
Wlać całość do tortownicy, wrzucić do piekarnika na ~20 minut. Urośnie i zrobi bąbelki. Zależnie od wielkości tortownicy będzie się nadawało na 2 lub 3 blaty. Wyjąc, zdjąć obręcz, zsunąć papier ze spodu na kratkę, ostudzić. Zdjąć papier z dna. Przekrawać na blaty.

Ponieważ robi się szybko, to w trakcie pieczenia można zamieszać kolejną porcję i czym prędzej upiec w opróżnionej tortownicy (pamiętać o papierze na dno).

Montowanie tortu:
1. Zrobić 3 albo 4 blaty, poodrywać je z papieru.
2. Zrobić krem tak, żeby było go 1,5-2l
3. Umyć i odsączyć/osuszyć owoce
4. Otworzyć puszkę z kajmakiem
5. Blaty pokapać płynem nasączającym (herbata ze spirytem, herbata z miodem pitnym), nie może być mokre “do rozpadu”.
6. Spreparować polewę.

Warstwa 1:
1 blat posmarować cienko kajmakiem.
Położyć na spodzie tortownicy i zamknąć obręcz.
Wylać część (1/3 albo 1/2) kremu, nie rozprowadzać do brzegów.
Włożyć do lodówki, niech stężeje nieco.
Położyć na wierzchu dużo dużo malin, gęsto.
Warstwa 2:
To samo z kolejnym blatem… ew. zmieniając owoce na borówki
…opcjonalnie Warstwa 3… (i inne albo powtórka z owoców)
Góra:
Ostatni blat posmarować “od strony ciasta” kajmakiem.
Położyć na reszcie kajmakiem do dołu.
Polać polewą, rozprowadzić szpatułką.
Do lodówki do momentu podania.