Lublin by night

(entry in Polish, to describe one small, weird street in Lublin that we saw last weekend)

Kiedy wyszliśmy z Czeskiej Piwnicy, było coś koło 1:30. Część wsiadła do taksówek, ale my mieliśmy niedaleko, więc spacer miał więcej sensu. Ania i Spike też wybrali opcję pieszą. Nie zdążyliśmy odejść za daleko od Rynku, kiedy Spike zaproponował, że nam pokaże coś ciekawego i zaprowadził nas na uliczkę Żmigród.

Uliczka faktycznie wyglądała ciekawie:

– O, robisz dokładnie to co ja zrobiłem – powiedział Spike, widząc jak fotografuję kolejne palindromy.

Schodziłam w dół uliczki i łapałam kolejne, bo zasłaniały się nawzajem.

Kiedy uznałam, że mam już wszystkie, zawróciłam i…

– O, patrzcie, samochodzik!

Spike się zainteresował, bo nie zobaczył autka, kiedy był tam wcześniej.

Po chwili odkryliśmy, że w oknach piwnicy/sutereny też jest coś ciekawego:

Powydziwialiśmy chwilę nad tym, co właściwie można znaleźć w takiej małej uliczce…

– O, drugi samochodzik! – zauważyłam błyskotliwie (był po przeciwnej stronie ulicy, znacznie wyżej)

Spike się nieco zepsuł, bo tych rzeczy zrobiło się nieco dużo i też uwiecznił samochodzik.

Kiedy tak staliśmy, dyskutując o uliczce, spostrzegawczości, i tym, że niektóre rzeczy są diablo szybkie, Goldie, patrząc na nas (robiących zdjęcia samochodzikowi) zakomunikował:

– A wiecie, że tam jest cytat z wiersza, wyżej?

I tu zepsuliśmy się zbiorowo. Cytat z wiersza był mianowicie NAD samochodzikiem. O, taki niepozorny:

Rozejrzeliśmy się podejrzliwie po okolicy, szukając czegoś, co się może na nas jeszcze czaić, ale były tylko takie ładne drzwi:

A następnie udaliśmy się obejrzeć bramę obok, która poza tym, że śmierdziała standardowo piwniczką i tym, czym śmierdzi większość otwartych bram, to była ozdobiona dużym napisem NIBYLANDIA i prowadziła na podwórko, na którym znaleźliśmy m.in. niebieskie pudełko na ścianie (a na nim napis J…Ć POLICJĘ), wycięte z dykty drzewko i manekina na balkonie.

Sugestia, że manekin powinien mieć domontowaną fotokomórkę i machać ręką do podchodzących nie spotkała się z entuzjazmem :> I tak o 2 w nocy miał wysoki kripfaktor.

Advertisements